10 rodzajów strategii nienaturalnego link buildingu i ich wartościowe alternatywy

10 rodzajów strategii nienaturalnego link buildingu i ich wartościowe alternatywy

SEO 1 komentarz do 10 rodzajów strategii nienaturalnego link buildingu i ich wartościowe alternatywy

Zwracając uwagę na ostatnie zamieszane spowodowane przez zamykanie sieci blogów, ostrzeżenia ze strony Google dotyczące nienaturalnych linków i kary za nadmierne nasycanie stron słowami kluczowymi, proces link buildingu stał się o wiele trudniejszy niż wcześniej. Prawdziwe wyzwanie pojawia się, gdy przyjdzie nam pozycjonować stronę klienta – wtedy musimy postawić na jak najlepsze rozwiązania. Jakie są techniki nienaturalnego budowania linków, które obecnie stosuje się najczęściej i jakie są ich wartościowe alternatywy? Zapraszamy do czytania.

1. Linki wyłącznie z anchorem w postaci słowa kluczowego

Jednym z podstawowych zadań link buildingu jest zwiększenie pozycji danej strony w wyszukiwarkach internetowych pod danym słowem kluczowym. Bardzo dobrze znaną metodą osiągania tego celu jest zdobywanie mnóstwa linków z anchorem identycznym z pozycjonowaną frazą. Oczywiście zdobycie odnośnika tego typu samo w sobie nie sygnalizuje nienaturalności – pozyskanie tysiąca tego typu linków z jednym i tym samym anchorem może wzbudzić nutkę podejrzeń.

Spójrzmy na to z punktu widzenia przeciętnego webmastera – jeżeli poprosimy go o odsyłacz do naszej strony, niewielkie jest prawdopodobieństwo, że jego anchor będzie słowem kluczowym, które chcemy pozycjonować. Zamiast tego nasza strona będzie podlinkowana:

Nazwą strony lub marki reprezentowanej przez nią.
Słowem „strona internetowa”, „strona, którą lubię” lub innym wyrażeniem tego typu.
Samym adresem url (pełnym): http://domena.pl.
Samą domeną, domena.pl.

Alternatywa: mieszanie treści anchorów

Zaiast skupiania się na jedynie jednym słowie kluczowym w swojej strategii budowania linków, pomyśl o tym, jak webmasterzy linkują obce im strony. Postaraj się pomieszać te sposoby ze sobą, raz używając własnego anchora, a kilkanaście razy tego naturalnego. Nie usuwaj ze swojej listy stron, które oferują umieszczenie linków w formie adresów url – one też są bardzo przydatne, zwłaszcza w budowaniu zaufania.

2. Kupowanie linków

Dlaczego kupowanie linków jest złe? Powód jest prosty: jeżeli musisz za nie płacić, z definicji nie są to naturalne linki. Google chce, aby twórca strony publikował odnośniki do witryn, które poleca lub z których pomocy korzystał, a nie do tych, których autorzy mu zapłacili.

Alternatywa: znajdź podobne tematycznie strony i wyślij przemyślane prośby o link

Jak zatem uniknąć kupowania linków? Na samym początku należy odnaleźć takie strony, na których chcielibyśmy zobaczyć link do naszej witryny. Jeżeli na przykład masz stronę z kalkulatorem pożyczek na dom, znajdź stronę sprzedającą domy. Z pewnością taki link będzie na niej pasować. Jeżeli masz stronę z informacjami dla diabetyków, znajdź witryny, które oferują podobnne materiały. Kluczowym składnikiem do zdobywania wartościowych linków bez płacenia za nie jest posiadanie wartościowych treści, których można użyć jako „przynęty”. Jeżeli jest to więc możliwe, przygotowuj dobre jakościowo treści.

3. Linki w Blogrollu i stopce

Jeżeli Twoja strategia zdobywania linków wciąż zawiera w sobie pozyskiwanie odsyłaczy z blogrolli i stopek, powinieneś jeszcze raz ją przemyśleć. Linki w Blogrollu są dobre, jeżeli szukasz dodatkowego ruchu ze stron bliskich tematycznie. Powodem tego, że linki z blogrolla i stopek są mało wartościowe jest fakt, iż zazwyczaj są one ostatnimi linkami w kodzie. Typowa strona zawiera na początku nagłówek, później menu, treść, sidebar i stopkę. Im wyżej w hierarchii tych elementów znajduje się odsyłacz, tym większą wartość będzie on posiadał. Linki ze stopki są zatem najmniej wartościowe – istnieje małe prawdopodobieństwo, że zostaną zauważone przez bota wyszukiwarki lub użytkownika strony.

Alternatywa: linki w treści

Linki znajdujące się w treści okazują się perfekcyjną alternatywą. Wskazują one Google, że ktoś polubił daną stronę w wystarczającym stopniu, by o niej napisać lub zacytować ją. Tutaj jednak również należy zwrócić na tematyczność: na przykład link do strony weterynarza powinien pojawić się w artykule dotyczącym zwierząt. Najlepszymi sposobami, by zachęcić ludzi do linkowania do naszej strony są:

Tworzenie przynęt, takich jak infografiki, listy najlepszych elementów, poradniki (często się do nich linkuje).
Zachęcanie innych do tworzenia recenzji oferowanych na stronie produktów poprzez dawanie darmowej próbki lub samego produktu.
Wchodzenie w interakcję z innymi użytkownikami poprzez media społecznościowe czy komentowanie na blogach. Im więcej bloggerów Cię zna, tym większe prawdopodobieństwo, że Twoja strona przez któregoś zostanie wspomniana.

4. Proste do zdobycia listy z katalogów

Jeżeli możesz zdobyć link w bardzo prosty sposób pamiętaj, że inni również są w stanie to zrobić. Najprostszymi linkami do zdobycia są te pochodzące z katalogów stron, w szczególności tych niemoderowanych. Jeżeli katalog sugeruje, że Twój wpis pojawi się na nim od razu po dokonaniu płatności, powinieneś odwiedzić inne miejsce. Istnieje bowiem szansa, iż Twój link znajdzie się w otoczeniu wielu niewartościowych odsyłaczy, a być może nawet do tych erotycznych, medycznych itd.

Alternatywa: celuj w moderowane niszowe katalogi

Im ciężej jest zdobyć link w katalogu tym lepiej. Jeżeli proces akceptacji wpisu zajmuje kilka dni to oznacza, że zajmuje się nim prawdziwa osoba – oznacza to, że linki publikowane w tego typu katalogu są najwyższej jakości. Jaka jest ironia tego wszystkiego? Większość niszowych stron wymaga opłaty za tego typu linki, jednak to wciąż nie jest uważane przez Google za coś złego.

Zdobywanie linków z komentarzy na blogach

Jeżeli prowadzisz blog z pewnością wiesz, jak popularne jest spamowanie przez komentarze. Z łatwością można wychwycić komentarz napisany wyłącznie celem zdobycia linku. Jeżeli używasz komentowania jako osobnej strategii budowania szybkich i darmowych linków, po prostu spamujesz. Najgorszą tego częścią jest fakt, iż może się to odbić również na Twojej reputacji. Wyobraź sobie na przykład to, że prowadzisz bloga i dostajesz spamerski komentarz od sklepu ABC – czy jego oferta cię zainteresuje?

Alternatywa: komentowanie dla reputacji

Podczas gdy komentowanie na blogach może być spamerską strategią, nie oznacza to, że komentowanie jest zlą strategią marketingową. W rzeczywistości komentowanie może być wielkim krokiem naprzód: posiadacze blogów kochają komentarze, z których dowiadują się, że ich autorzy czytali dany wpis i naprawdę chcą dodać coś na jego temat. Dostarczając wartościowych i inteligentnych komentarzy pozostawisz po sobie dobre wrażenie, nie tylko dla autora wpisu, ale też dla wszystkich przeglądających komentarze.

6. Systemy wymiany linków

Podczas poszukiwania stron, na których chciałbyś umieścić swój link z pewnością niejednokrotnie natknąłeś się na portale oferujące wymianę linków. Strony uczestniczące w tego typu projektach z radością wstawią link do naszej witryny – w zamian za odsyłacz prowadzący do nich.

Minusem wymiany linków jest to, iż jest ona wyjątkowo niedyskretna. Bez problemu znajdziesz stronę lekarza, która linkuje do strony serwisu mechanika (właśnie dzięki takiemu systemowi), w czym zero jest naturalności. A skoro ta jest kluczem defektywnego link buildingu, posiadanie linka na stronie linkującej do setek innych na pewno nie pomoże.

Alternatywa: wymiana ze stron tematycznych, z naszej branży

Zamiast szukać systemów, które automatycznie „wymienią” nasz link w zamian za inny, znajdźmy sposób na skontaktowanie się z autorami witryn zbliżonych tematycznie do naszych. Może już teraz masz partnerów w swojej branży – dostawców, kurierów, itd. Na przykład jeżeli jesteś fotografem weselnym, nie ma nic złego w stworzeniu strony linkującej do serwisu cateringowego (ale nie do innych fotografów). Jeżeli rozpoczniesz współpracę ze zbliżonymi tematycznie i usługowo firmami, która będzie wliczać w sobie zdobycie linka (czyli po prostu wymianę), będziesz miał wszystko, czego potrzbebujesz – i link i klientów pochodzących od partnera.

7. Mieszanie treści i dodawania ich do precli

Google przez ponad rok śledziło tak zwane „farmy treści”, precle i wszystkie strony, które mają więcej reklam, niż wartościowych treści. Tego typu strony zazwyczaj tracą swoją pozycję w wyszukiwarkach, a link na nich staje się w miarę czasu coraz mniej wartościowy. Z tego powodu nie ma sensu brać fragmentu tekstu i mieszania go za pomocą synonimów w tysiąc innych, a następnie umieszczania go na wielu preclach celem pozyskania mało wartościowych linków.

Alternatywa: tworzenie unikalnych treści na swój blog, blogi powiązane tematycznie i niszowe precle

Zamiast tracić czas na przygotowywanie tekstów z synonimami i dodawanie go na mało wartościowe strony, dlaczego by nie skupić się na unikalnych, wartościowych tekstach i umieszczać ich na stronach, na których rzeczywiście byłyby przeczytane? Pierwszym krokiem do tego powinien być Twój własny blog: mając wartościowe treści na nim możesz zdobyć mnóstwo linków. Gdy Twój blog będzie aktualizowany o nowe, wartościowe treści, będziesz mógł skupić się na przygotowywaniu podobnych – najlepiej dla innych blogów branżowych (jako tak zwany „gościnny post”) lub dla precli tematycznych o tej samej tematyce, co pozycjonowana strona.

8. Zakładanie profili społecznościowych dla linków

W dzisiejszych czasach łatwo założyć profil na serwisie społecznościowym – a większość z nich umożliwia publikowanie linków. Jeżeli planujesz zdobywanie reputacji online, nie używaj ich do zdobywania linków. Pamiętaj, że większość stron społecznościowych ma niewielką wartość, nawet dla wyszukiwarek.

Alternatywa: zakładanie profilu i używanie go

Włóż czas (i pieniądze) na tworzenie mocnych stron społecznościowych w najlepszych serwisach do tego stworzonych. Następnie kontynuuj budowanie swojej społecznościowej siły poprzez interakcję z odbiorcami. Mimo, że linki zdobywane nawet na mocnych portalach nie mają wielkiej wartości SEO, Twój kontak z odwiedzającymi może ją mieć. Pomyśl – jeżeli wyślesz link do ostatnio opublikowanego postu 1000 fanom na Twitterze, możesz uzyskać trochę retweetów i o wiele więcej czytelników. Być może w ten sposób zdobędziesz jakiś wartościowy link.

9. Zdobywanie tylko linków dofollow

Ciągle zaskoczeniem jest dla mnie, że osoby siedzące w SEO chcą tylko linków dofollow. Mając same tego typu linki, a jeszcze w towarzystwie tych samych anchorów, od razu wiadomo, że coś jest nie tak z naszym profilem linków.

Alternatywa: przestań dbać o to, jakiego rodzaju są linki

Podążając według schematu naturalnego zdobywania linków, przestań zwracać uwagę na to, czy linki są dofollow czy nofollow. Zamiast tego lepiej popatrzyć na to, gdzie linki mogą przywołać uwagę czytelników i ich kliknięcia. Celem link buildingu jest zwiększenie pozycji w wyszukiwarkach, by mieć więcej kliknięć od czytelników – dlaczego zatem nie zadbać również o linki, które bezpośrednio będą przywoływać użytkowników na naszą stronę? Mając ich wystarczającą ilość pozbędziesz się obsesji dotyczącej pozycji w Google, ponieważ i tak będziesz miał odwiedzających.

10. Masowe zbieranie linków ze stron social bookmarkowych

Serwisy social bookmarkowe (jak na przykład wykop) wcale nie wyglądają na złą rzecz, w którą nie warto byłoby zainwestować. Zazwyczaj można łatwo znaleźć usługę dodania danej strony do całej ich masy. Tego typu serwisy mogą jednakże być zupełnie takie, jak niemoderowane katalogi – jeżeli każdy może tam opublikować link, sąsiedztwo pozyskanego przez nas odsyłacza nie będzie zbyt ciekawe.

Alternatywa: dodawanie linków do tematycznych social bookmarków

Zamiast masowego dodawania stron do czego popadnie, znajdź takie, które skupiają się na tematyce swojej strony. Spróbuj założyć na nich jak najbardziej wiarygodny i najbmocniejszy profil i dodawaj różne, nie tylko swoje linki. Możesz też skontaktować się z użytkownikami tego typu serwisów i zachęcić ich do dodania Twojego linku. W ten sposób możesz czerpać korzyści z tego typu serwisów, w szczególności, gdy Twój link znajdzie się na stronie głównej. To z kolei trafia się stronom z wysokiej jakości treściami, więc najpierw postaraj się zadbać właśnie o nie.

1 Comment

  1. Sławek z Netteria.NET 29 listopada 2016 at 12:41

    Świetny wpis. Rzeczowo i prosto. Szkoda tylko, że to zacne i w ogóle i na pewno nie niesie ryzyka bana czy filtra, jednak ja widzę serwisy które spamują aż miło i już kilka lat okupują top5 w Google.
    Mam nadzieję, że w końcu bot nabierze takich umiejętności, że wyłącznie uczciwe metody pozycjonowania będą miały rację bytu.

Leave a comment

Back to Top